Archiwa blogu
Asertywność w pralni chemicznej
Szybko w myślach powtórzyłem sobie zasady asertywnej postawy, o której pisał w swojej książce Asertywność doskonała Jan Ferguson, wyprostowałem się, na twarzy przybrałem wyraz zadowolenia i przyjazności, śmiało spojrzałem przed siebie i pewnym krokiem, z poczuciem własnej wartości wkroczyłem do pralni chemicznej, aby odebrać garnitur.
I tu konsternacja. Za kontuarem pusto, jeśli nie liczyć rzędów garniturów, marynarek i spodni wiszących bez ruchu. Na szczęście po krótkiej chwili pojawiło się na zapleczu krzątanie wokół prasowalnicy i dźwięk pary puszczanej z żelazka.
- Dzień dobry – powiedziałem starając się zwrócić na siebie uwagę.
Cisza. Nikt nie przyszedł. Mógłbym krzyknąć zirytowany, że nikt na mnie nie zwraca uwagi i każe mi czekać nie wiadomo jak długo, albo mógłbym poczekać pokornie, aż wreszcie ktoś mnie zauważy, ale ile to zajmie czasu?
Co na moim miejscu zrobiłby Ferguson?
Zacząłem przypominać sobie wszystko po kolei co napisał o rodzajach postaw. Z czym możemy się spotkać i co możemy zrobić.
Generalnie mamy do wyboru trzy postawy.
Możemy zachowywać się biernie, tj. nie wykazywać inicjatywy, czekać, aż ktoś nas zauważy lub za nas zdecyduje co mamy robić, przepraszać wszystkich za to, że żyjemy, przyjmować uniżoną postawę, mieć poczucie winy, pokrzywdzenia i niesprawiedliwości itp.
Możemy zachowywać się agresywnie, tj. brać sprawy w swoje ręce nie dbając o to czy kogoś skrzywdzimy, wydawać w autorytarny sposób polecenia, poniżać innych itp.
Możemy również zachowywać się asertywnie, czyli zająć postawę pośrednią dbając o dobre samopoczucie swoje i innych. Chodzi o to, aby artykułować swoje potrzeby w sposób bezpośredni, ale i zachowujący szacunek dla siebie oraz wobec innych.
Tych cech nie zawiera ani bierność, bo źle się z tym czujemy, ani agresja, bo wtedy źle się czują z tym inni.
Asertywność ma w sobie walory etyczne. To uczciwe, otwarte traktowanie siebie i innych, a u jego podstaw leży szacunek i empatia.
Wymiana poglądów w oparciu o te asertywne zasady wzbogaca społeczności. Otwiera komunikację i pobudza energię.
Wyobraźmy sobie rodzinę, w której małżonkowie, rodzice i dzieci w ten sposób ze sobą rozmawiają. Każdy może wyrazić swoje zdanie nie obawiając się reprymendy. Każdy czuje się wartościowy, czuje się ważną częścią rodziny i czuje się bezpiecznie. Wzrasta wzajemne zaufanie. Buduje się dorosłość i dojrzałość.
Wyobraźmy sobie firmę, w której te zasady są stosowane. Wymiana poglądów dotycząca pracy, wzbogaca ją o nowe pomysły usprawniające organizację, zwiększa zaangażowanie pracowników, czyni ich bardziej lojalnymi, daje im poczucie bezpieczeństwa i docenienia.
Takie są plusy postawy asertywnej, postawy dojrzałego człowieka.
Jednak aby było tak dobrze to obie strony dialogu muszą te zasady stosować.
Co więc w sytuacji, gdy rodzic albo szef nie chce rozmawiać, a każdą próbę wyrażenia własnej opinii traktuje jako przejaw jawnego buntu i niesubordynacji?
Co w sytuacji, gdy jako szef lub rodzic chcemy rozmawiać, chcemy wysłuchać opinii a spotykamy się z biernością i czekaniem na polecenia?
Wówczas pozostaje nam zadbać o swoją asertywność w innym kontekście. W asertywności istotne jest poczucie własnej wartości. Możemy czasem coś przemilczeć, jeśli wiemy, że nie mamy partnera do rozmowy i asertywna postawa zostanie zachowana jeśli nie wpędzimy się w poczucie pokrzywdzenia czy zniechęcenia a wykażemy się zrozumieniem.
Możemy też być bardziej stanowczy, działając na granicy agresji o ile będzie to celowe i nie będzie niosło negatywnych emocji. Jeśli mamy do czynienia z natarczywym pijakiem to nasz spokojny ton może rozzuchwalić człowieka. Działajmy jednak w takich przypadkach rozważnie i bez złorzeczeń.
Asertywność jest ciekawym zagadnieniem i daje nam szanse na budowanie dojrzałych relacji z otoczeniem.
A co z pralnią?
Po chwili wyrwał mnie z zamyślenia wesoły głos pani obsługującej prasowalnicę.
- Krzyczeć głośno trzeba, bo jak się krzątam na zapleczu to nic nie słyszę!
Prawo do własnego NIE
Po krótkiej prezentacji i wymianie grzeczności powoli i uważnie, zachowując spokój usiadł przed rekruterem. Pozwolił mu przeskanować się wzrokiem i cierpliwie czekał na dalszy rozwój wypadków.
Wreszcie rekruter sięgnął po ołówek, pokazał go i powiedział:
- Proszę przedstawić mi 10 różnych zastosowań tego przedmiotu. Ma Pan 1 minutę.
Chwilę trwała cisza po czym padły słowa:
- Jestem poważnym człowiekiem. Przyszedłem na rozmowę w sprawie rekrutacji na stanowisko menadżera, a Pan mnie o pierdoły pyta.
To rzeczywista sytuacja. Wiem, że takie pytania mają badać kreatywność kandydatów, ale nie zawsze są umiejętnie stosowane. W tym akurat przypadku znajomy dostał pracę. Doceniono jego asertywną postawę, choć kto inny mógłby podjąć odmienną decyzję.
Czy mamy prawo do własnego zdania? Odpowiedź wydaje się oczywista. Pewnie, że tak. Każdy z nas ma takie prawo. Każdy z nas ma prawo do własnych poglądów oraz prawo do ich wyrażania.
Czemu więc praktyka jest inna, a gdy ktoś wyraża własne opinie to nieraz czyni to w agresywny sposób?
Cóż, posiadanie własnego zdania to nierzadko prezentowanie odmiennego poglądu. Jeśli zaś chcemy go prezentować wbrew większości, albo szefowi lub rodzicowi, którzy posiadają dostęp do środków represji typu: upomnienie, nagana, wstrzymanie kieszonkowego, szlaban itp. to nieraz z ostrożności lub strachu rezygnujemy.
Swoją drogą strach rodzi przemoc, czyli wybuchowe i niedyplomatyczne reakcje. To dlatego wyrażenie własnego, odmiennego zdania lub sprzeciwu bywa pełne ekspresji, emocji i nierzadko brutalności.
Chodzi jednak o coś innego. Chodzi o to, aby potrafić zaprezentować odmienne zdanie w sposób rzeczowy, spokojny i pozbawiony agresji. Jednak, aby to uczynić potrzebujemy poczucia własnej wartości, wysokiej samooceny i odwagi.
Musimy być pewni tego co mówimy, wierzyć w siebie i nie oczekiwać akceptacji. Musimy też brać pod uwagę, że mogą nas spotkać nieprzyjemności. Musimy też wiedzieć, że mimo istnienia takiej możliwości, to nie wszystko zawsze idzie źle. Możemy na tym wygrać.
Aby odnieść takie zwycięstwo potrzebna jest asertywana postawa. Asertywna, a nie agresywana.
I pamiętać zawsze trzeba, że podstawą asertywności jest ugruntowane przekonanie, że mamy prawo do własnego NIE.

