Archiwa blogu

Nieporozumienia wokół regresingu

Niedawno przekonałem się, że z regresingiem wiążą się liczne nieporozumienia. Wynikają one często z faktu, że istnieje wiele metod regresingu, wiele technik i równie wiele celów jego stosowania. Ogólnie rzecz ujmując, pod pojęciem regresingu funkcjonuje wiele różnych praktyk, nierzadko nie mających ze sobą nic wspólnego.

autor: Salvador Dali

Najczęstsze nieporozumienie z jakim się spotykam to łączenie regresingu z hipnozą. Owszem, takie metody funkcjonują, jednak ja zajmuję się metodą regresingu niehipnotycznego opatentowaną przez jej twórcę Leszka Żądło. W tej metodzie klient jest przytomny i cała praca z klientem koncentruje się na tym, aby tą przytomność, przytomność codziennego życia zwiększyć.

Innym nieporozumieniem jest przekonanie, że regresing służy temu, aby poznawać poprzednie wcielenia. Faktycznie są metody regresywne, których używa się, aby dokonać takich podróży w przeszłość. Nie potrafię ocenić realności uzyskanych w ten sposób wspomnień, a cele metody, którą stosują są nieco inne. W przypadku regresingu niehipnotycznego wędrując poprzez skojarzenia, staramy się dotrzeć do pierwotnej przyczyny problemu. Czasem sięgamy w ten sposób w przeszłość, czasem bardzo odległą, z dzieciństwa a czasem jeszcze dalej. Regresingu niehipnotycznego dokonujemy z intencją dokonania zmiany w swoim życiu, zrozumienia dlaczego wciąż pojawia się nam ten sam problem, uwolnienia się od destrukcyjnych emocji lub uwolnienia się od zaślepień. Z taką intencją prowadzę sesje regresingu i jeżeli skojarzenia poprowadzą do poprzednich wcieleń to nie oceniam ich prawdziwości, bo istotą tej pracy jest praca z emocjami a te są bez wątpienia prawdziwe.

Inną dość śmieszną jak mi się wydaje rzeczą jest przekonanie, że z regresji można nie powrócić. Wręcz legendarna jest historia o kobiecie, która poddana regresji, cofnęła się ewolucyjnie do etapu jaszczurki i tak jej już zostało na zawsze. W dziwne rzeczy ludzie czasem wierzą. Jest to legenda. Kobieta jaszczurka nie istnieje. W regresingu niehipnotycznym, mimo tego, że klient przeżywa realne emocje, pomimo skojarzeń nie zawsze odpowiadających prawdzie, przez cały czas jest zachowany kontakt pomiędzy klientem a czuwającym nad nim regreserem. Można więc być całkiem spokojnym. Przemiana w jaszczurkę nie nastąpi.

Klienci czasem obawiają się, że po sesji będą roztrzęsieni, rozbici emocjonalnie i nie będą w stanie się pozbierać. Niestety słyszałem o przypadkach różnych sesji regresywnych, w czasie których rozbujano emocjonalnie klienta, pobrano zapłatę i zostawiono go z jeszcze większym problemem. Trzeba tu powiedzieć, że takie postępowanie jest nieprofesjonalne i nieetyczne. W czasie sesji regresingu niehipnotycznego regreser przez cały czas jest odpowiedzialny jest za stan emocjonalny klienta. Bywają sesje, w czasie których klienci reagują bardzo emocjonalnie, ale zadaniem regresera jest bezpieczne przeprowadzenie go przez te stany, aż do puenty przerabianego zagadnienia. Kończąc sesje regreser wycisza emocje klienta, upewnia się, że klient się otrząsnął i wzmocnia go serią pozytywnych afirmacji. Tak jest bezpiecznie. Taką też stosuję praktykę.

Jak widać, pod jednym pojęciem może zawierać się wiele różnych treści, tak więc warto poświęcić chwilę, aby dowiedzieć się więcej.

W poszukiwaniu poprzednich wcieleń

W naszym kręgu kulturowym wiara w reinkarnację wydaje się absurdalna. Skoro już wielokrotnie żyliśmy, to dlaczego nic nie pamiętamy? Dlaczego niektórzy ludzie w to wierzą?

W Indiach wiara w reinkarnację jest czymś naturalnym, a głoszenie przeciwnego poglądu wyda się tam dziwne i egzotyczne.

Zwolenników reinkarnacji na Ziemi jak i jej przeciwników, jest podobno prawie po równo, więc jaka jest prawda, skoro odpowiedź na to pytanie nie jest oczywista?

autor: Salvador Dali

Od kilkunastu lat prowadzę sesje regresingu. Sesje w czasie których pomagam klientom odzyskać spokój, poczucie własnej wartości, podnieść samoocenę, wyciszyć się, odnaleźć poczucie sensu, lub zerwać z negatywnymi wzorcami i uwolnić się od nich. W czasie tych sesji klienci są zrelaksowani i w pełni świadomi. W czasie tych sesji pracujemy z emocjami i skojarzeniami.

Nie są to sesje regresji hipnotycznej, dzięki którym ludzie podobno poznają swoje poprzednie wcielenia.

Sesje, które prowadzę  metodą Leszka Żądło generalnie służą celom, o których wspomniałem wcześniej, ale czasem zdarzają się sytuacji, które dają mocno do myślenia.

W czasie sesji klienci kojarzą rzeczy z różnych obszarów swojego życia. Czasem im na myśl przychodzą sceny z dzieciństwa, czasem skojarzenia są efektem fantazjowania, czasem są wynikiem utożsamiania się z bohaterami książek, filmów lub mitów. Wyobraźnia jest ogromna, a swobodny potok skojarzeń podsuwa różne bardziej lub mniej realne obrazy. Klienci widzą się czasem jako wielcy wodzowie, władcy, artyści, albo zwykli, umęczeni życiem, szukający sensu ludzie.

Niektórzy interpretują uzyskane w ten sposób skojarzenia jako wspomnienia reinkarnacyjne, jednak jest to trudne do zweryfikowania.

Często taki potok swobodnych skojarzeń układa się w logiczną historię.

W czasie sesji, również regreser miewa skojarzenia, jednak musi uważać, aby klientowi niczego nie sugerować. To przez cały czas toczy się historia klienta.

Interesujące jest gdy oba potoki skojarzeń, klienta oraz regresera zaczynają się splatać. Gdy skojarzenia regresera zaczynają wyprzedzać opowieść klienta. Gdy obaj wchodzą w interakcję i widzą się jako postacie tej samej historii.

Dlatego regreser musi strzec się sugerowania klientowi kolejnych skojarzeń. Jeśli zasugeruje, to zmanipuluje historię i będzie ona całkowitą fantazją.

Co jednak w sytuacji, gdy nie doszło do sugestii a regreser oczami swojej wyobraźni widział z wyprzedzeniem historię, którą snuł klient, swoje miejsce w tej historii i to co ich ponoć łączyło? Jak to zinterpretować? Telepatią?

Jeszcze ciekawiej się robi, gdy różne osoby poddawane sesjom niezależnie od siebie, w różnych miejscach lub w różnym czasie “przypominały” sobie to co ich łączyło kilka pokoleń temu lub setek lat temu? Może dzień lub wcześniej rozmawiali ze sobą na jakiś ciekawy zajmujący temat, który żywo zadziałał na wyobraźnię?  Może?

Jednak w czasie takich sesji czasem ludzie kojarzą historie o dawnych cywilizacjach, nie opisanych przez historyków. Zwykle to nazywamy fantazją, ale jeśli różne osoby, nie znające się ze sobą opowiadają to samo o czymś czego nie potwierdzają żadne badania archeologiczne?

Niemożliwe?

Kiedyś też tak myślałem i dlatego zacząłem zastanawiać się nad reinkarnacją.

Praca nad zmianą

Nie mogła się dogadać z szefem. Trzasnęła drzwiami i wybiegła z płaczem. Ponownie uzyskała potwierdzenie, że mężczyznom nie można ufać, że wszyscy są tacy sami. Jej relacje z mężczyznami się systematycznie pogarszały i coraz bardziej rzutowały na pracę. Okresy zatrudnienia były coraz krótsze a odejścia z pracy coraz bardziej burzliwe. Co się działo?

autor: Vicent Van Gogh

To hipotetyczna sytuacja, ale pokazuje pewien mechanizm. W pewnych sytuacjach zachowujemy się w określony sposób. W wyżej przytoczonym przykładzie negatywne przekonanie o mężczyznach rzutuje na relacje z nimi. Co mogło spocząć u podstawy takiego przekonania?

Zawód miłosny przeżyty w okresie dojrzewania? Złe potraktowanie przez mężczyznę w czasie gdy była młoda? Może jakieś traumatyczne zdarzenie wpłynęło na powstania wzorca, że “nigdy nie zaufam żadnemu mężczyźnie”.

Odkrywanie wzorców jest niczym praca detektywistyczna. Szukając związków przyczynowych, cofamy się po nitce do kłębka i szukamy pierwotnej przyczyny. Odnalezienie jej bywa trudne, ale daje szanse na zmianę swoich reakcji, na poprawę jakości życia oraz poprawę relacji międzyludzkich.

Jedną z metod odkrywania i zmieniania wzorców jest regresing niehipnotyczny. Metoda pozwala na dotarcie do zdarzeń, które w powiązaniu z silnymi emocjami wpłynęły na naszą aktualną sytuacje życiową. Za pomocą tej metody możemy dotrzeć do punktów krytycznych, które miały wpływ na powstanie niepożądanych wzorców i je poznać. Po tym poznaniu zaczyna się praca.

Praca nad zmianą.

Proces

Następnie wyczuł i podążał za spontanicznym drżeniem, które zaczęło się w kolanach, po czym nagle znaleźliśmy się w środku czegoś, czego nie był w stanie opisać. Czuł, że spontaniczne ruchy popychały go do stąpania w dziwny, wypełniony niezdarnym podrygiwaniem sposób. Nagle zatrzymał się i ze zdziwieniem powiedział, iż wyczuł, że poruszały nim duchy zmarłych.

To fragment z książki pt. Psychologia i szamanizm, którą napisał Arnold Mindell, amerykański psychoterapeuta, psycholog, twórca nowej orientacji psychologicznej i terapeutycznej zwanej psychologią zorientowaną na proces. Autor uważa, że w pracy z procesem nie chodzi o dalsze rozwijanie ego, ale o rozwijanie świadomości zmiany.

Podobnie w regresingu niehipnotycznym pozwalamy, aby klient podążał za wyobrażeniami, skojarzeniami, snuł własne historie. W żadnym wypadku nie dokonujemy oceny ich prawdziwości. Istotne są jedynie emocje z jakimi się zmaga. Nie jest istotne czy wspomnienia przychodzące w trakcie sesji wiążą się z rzeczywistymi wydarzeniami z przeszłości czy są zmyślone. Ważne jest tylko to, że te emocje są realne i stanowią dla niego problem. To praca z emocjami i w tej pracy podążamy za klientem.

Dlatego każda sesja jest jedyna i niepowtarzalna. Trzeba też pamiętać, że to co jednych może śmieszyć, w innych może budzić przerażenie.

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Join 541 other followers